Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Galapagos. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Galapagos. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 24 marca 2016

Pozegnanie z Ekwadorem: Galapagos i Quito

"Zycie jest ja ze sztuka w teatrze: wazne, nie jak dlugo trwa, ale jak jest zagrana."
Seneka Mlodszy

Mam nadzieje, ze nie zanudzam Was swoja relacja z mojej wyprawy, ale jedno co moge obiecac, ze to juz bedzie ostatni post o moim wyjedzie z przewaga zdjec. Dlaczego? Bo o raju nie da sie opowiedziec ;-) to trzeba zobaczyc i przezyc.

A dla tych, ktorzy przegapili wczesniejsze notki zachecam do zajrzenia do relacji z pierwszego i drugiego tygodnia wyprawy.

Dzieki Cotopaxi i jego wybuchowi w zeszlym roku, a w zwiazku z tym zmiana planow, wyladowalam na Galapagos i w ten sposob udalo mi sie spelnic moje marzenie, ktore szczerze powiedziawszy uwazalam za malo realne do zrealizowania.

Jeszcze bedac w domu zakupilismy bilety na Galapagos i w poczatkowej fazie chcielismy po przylocie na wyspy zalatwiac wszytko na miejscu. Plan byl, aby kazdego dnia plynac z jednej wyspy na druga. Jednak dobre duchy czuwaly nad nami.

Przed nami raj.
  (c)Kataleja