środa, 18 grudnia 2013

096. Znak zycia i ostatni okruch wspomnien

"Podróżować to żyć."
H.Ch. Andersen

Juz troche czasu minelo od mojej ostatniej notki i jakos czuje, ze powinnam dac znak zycia. A wiec melduje sie na posterunku:) Grudzien mija w zastraszajacym tepie, co nie jest byc moze, az tak zle, biorac pod uwage zblizajace sie swieta.

Jak tam z moim samorozwojem? Tu wypada tylko napisac, ze nieco to wszystko przystopowalo (czytaj nic nie robie lub prawie nic). Z tego faktu nie jestem zadowolona. Dobrze sie sklada, ze niebawem urlop przede mna, gdyz bede mogla w spokoju zaplanowac przyszly rok i podsumowac ten juz odchodzacy. Jednym slowem wreszcie zatrzymam sie w biegu... Potrzeba mi nieco dystansu do moich pomyslow i marzen. Jak zwykle mam ten problem, ze za wiele na siebie biore, a potem to sie rozmywa i zamiast mobilizowac to dziala wrecz dziala demotywujaco. Czas to zmienic. Tym bardziej, ze chce, by ten przyszly rok byl dla mnie wyjatkowy. Obchodze bowiem okrogle urodziny, a jak to zwykle przy tego typu okazjach dobrze to trzeba wykorzystac.

Ostatnio czytalam ksiazke Grocholi "Troche wiekszy poniedzialek". Spodobal mi sie rozdzial pod tym samym tytulem co owa ksiazka. Mamy jakos tendencje, wedlug pani Kasi, z cyzm sie zgadzam, , by cos zaczynac od poniedzialku. Sywester/Nowy Rok to zatem taki wiekszy poniedzialek. 

W zwiazku z tym wpadl mi do glowy pomysl, na utrzymanie mojej motywacji. Chce sprawic, by dla mnie kazdy dzien byl poniedzialkiem. Takim idealnym dniem, gdzie realizuje swoje postanowienia, zblizam sie do moich celow.

Dzis chcialabym Wam pokazac ostatnia czesc, moich wspomnien z wyprawy do Indii. Tym razem czas na gory Himalaje. Na jednym ze zdjec mozna zobaczyc nasz "Base Camp". Z tego miejsca bylo jeszcze kilka godin marsz do obozu wysokosciowego na 6200 m.n.p.m. Widoki z tamtad przecudne.


Himalaje.
(c)Kataleja

A ze to najprowdopodobniej moj ostatni post w tym roku, to chcialabym Wam zyczyc pogodnych swiat z bliskim dla Was osobami i udanego wslizgu w Nowy Rok. Niech bedzie on dla nas wyjatkowy. Niech bedzie cudmy poniedzialkiem;)

Pozdrawiam serdecznie,
Kataleja


2 komentarze:

  1. To największe zdjęcie .......łał :-) Naprawdę świetne.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W rzeczywistosci bylo jeszcze piekniej:)

      Usuń